Nowe, powszechne oblicze wojny

Średniowieczny chłop żył w świadomości, że w każde chwili może zostać zwerbowany, pociągnięty do nieswojej wojny w której nie chciał brać udziału. Jego osada mogła zostać spalona przez oddział maruderów, albo też seniora wrogiemu jego seniorowi. Chłop średniowieczny był oswojony ze śmiercią, ponieważ towarzyszyła mu na polu, w rodzinie, w mieście.

My jako współcześni ludzie nie jesteśmy ze śmiercią oswojeni. Jest ona od nas oddalona, czymś odległym, czymś na później. Dlatego też szokują nas tak bardzo morderstwa, zabójstwa czy zamachy. Ponieważ jest to dla nas tak odległe, że nie potrafimy się oswoić z tą myślą, że to się mogło stać właśnie w naszych czasach.

Dlatego też zamachy są tak skuteczną bronią. Ale są również bronią naszych czasów. Dawniej śmierć towarzyszyła chłopstwu, wezwanemy do walki przez możnego, potem poborowym zaciągniętym do walki przez obowiązek wobec ojczyzny, a teraz towarzyszy zwykłym cywilom, ponieważ tak jak w poprzednich przykładach, zasady wojny się zmieniły.

Kiedyś wojny były masowe, toczone przez tysiące ludzi po obydwu stronach, gdzie liczyła się liczba a nie technika. Teraz wojna się minimalizuje, coraz mniej wojska jest potrzebne do prowadzenia walki, a przewaga technologiczna staje się tak ważnym elementem konfliktu, że nie da się wygrać bez przynajmniej równgo poziomu techniki. I w tym świecie ci którzy są po stronie mniej zaawansowanej technologicznie szukają nowych metod prowadzenia wojny.

Aby w pełni pokonać przeciwnika, trzeba dokonać trzech rzeczy. Zniszczyć jego armię, przemysł oraz ducha walki. Uszkodzenie chociaż jednego z tych elementów pomaga w prowadzeniu wojny. Terroryzm jest sposobem walki, metodą zaatakowania jednego z tych trzech elementów, ducha walki.

Ataki na cywili i taktyki terroru to nic nowego. Już Mongołowie byli znani z wielkiego okrucieństwa, aby wprowadzić strach w przeciwników, a z czasem te techniki stawały się coraz bardziej rozwinięte i coraz bardziej skuteczne. Obecnie terroryzm, rozumiany jako ataki samobójcze, zamachy bombowe i strzelaniny, wymierzone w pokojowe społeczeństwa zachodu, jest po prostu aspektem wojny jaką prowadzimy.

Czasy się zmieniły, a wraz z nimi wojna. Kiedy nie da się pokonać armii wroga, ani znacząco uszkodzić przemysłu przeciwnika, należy uderzyć w jego ducha walki. A poczucie strachu, oraz straty cywilne, które są jednymi z najskuteczniejszych metod niszczenia tego ducha, sprawia, że jest to idealna metoda walki dla tych którzy chcą uszkodzić potężniejszego wroga.

Terroryzm jest etapem ewolucji wojny. Jest takim obliczem wojny, jakie pozna nasze pokolenie. Nie poznamy wojny totalnej, atomowej zagłady czy też wojny pozycyjnej. Poznamy za to wojnę z terrorem, który stał się ewolucją wojny konwencjonalnej. Czas pokaże, co go zastąpi, ale na razie jest to wojna którą będziemy musieli przetrwać. Nie chcę brzmieć zbyt patetycznie, ale toczy się wojna o naszego ducha walki i nie możemy go stracić.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s